Praca w ubezpieczeniach

Propozycji dobrej pracy jest dość sporo. Do wielu jednak trzeba mieć dość wysokie kwalifikacje. A o takie nie jest prosto – bo skończyć studia, do tego trzeba też mieć ze dwa lub więcej fakultetów, znać biegle w piśmie i mowie dwa języki obce. Pracodawcy przesadzają skazując na porażkę wiele młodych, przedsiębiorczych i inteligentnych ludzi. Takich, którzy uczyć się nie mogli z powodu kiepskiej kondycji finansowej rodziców. A wiadomo, że studenci na dobrą pracę podczas lat nauki nie mają co liczyć, bo tyranie w McDonaldzie za kilka groszy na pewno nie pomaga w skończeniu studiów w aspekcie budżetu i finansów.

W ostatnich latach na polskim rynku pracy pojawia się mnóstwo ofert dla agentów ubezpieczeniowych. Z punktu widzenia możliwości to zajęcie niezwykle ciekawe. Mogłoby takim być, gdyby nie fakt, że firmy sprzedające ubezpieczenia swoich pracowników jak i klientów nie szanują. Można się nawet pokusić o opinię, że firmy ubezpieczeniowe obok banków to jedne z najbardziej oszukańczych instytucji żerujących na naszej niewiedzy i nieuwadze. A agenci ubezpieczeniowy kojarzeni są z obrazem sępów, które wykorzystują każdą słabość klientów. Bo ubezpieczać się chcemy, wiemy, że to daje nam wiele zalet i korzyści. Tylko że zawsze jest tak, że prawo do odszkodowania jest podważane wszelkimi sposobami i wiele nerwów kosztuje nas odzyskanie należnych nam pieniędzy.

Sama praca jako agenta jest ciekawa. Wiąże się bowiem z bliskim kontaktem z klientem. Od nas samych zależy, czy będziemy dobrymi sprzedawcami, czy tez sprzedawcami złymi. Tyle że tutaj zawsze następuje konflikt interesów. Bowiem żeby dobrze zarobić musimy sprzedawać ubezpieczenia w dużych ilościach. Te jednak są akceptowane przez klientów tylko wtedy, gdy są idealnie przedstawione – to jednak często wiąże się, z tym, że klientów trzeba oszukiwać. Jeśli będziemy natomiast uczciwi wobec tych, którzy ubezpieczyć się chcą, to zarobimy niewiele. Co więc wybrać? Najlepiej unikać takiej pracy, bo w naszym kraju nie jest ona mile postrzegana. Firmy ubezpieczeniowe zmuszają swoich pracowników, by sprzedawali najróżniejsze oferty z ubezpieczeniami obejmującymi gradobicia.

Pracownicy mają obowiązek sprzedawać takie propozycje ubezpieczeń. A klienci? Omamieni niesamowitymi opowieściami decydują się na takie rozwiązania wierząc, że taka usługa może ocalić ich w przypadku wielkiego gradobicia. Tylko że w tym wszystkim jest jeden wielki haczyk. Jaki? Chodzi o to, że żyjemy w takim klimacie,w którym wielkie gradobicie nie występują, a te lodowate opady, jakie nawiedzają Polskę są zbyt małe, by wyrządzić nam jakąkolwiek krzywdę z tytułu jakiej będziemy mogli ubiegać się o odszkodowanie. Jeśli chcemy sprzedawać ubezpieczenia i przy tym nie oszukiwać swoich klientów, to nie mamy szans na zaistnienie w tym biznesie. Lepiej szukajmy innej pracy. My ze swojej strony zachęcamy, ponieważ uczciwość to ważny element naszego życia. Jeśli nie chcemy mieć wyrzutów sumienia i jeśli nie chcemy sypiać z koszmarami, to lepiej szukajmy sobie innego zajęcia.

You may also like